Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek stworzę artykuł o nożu. Rozumiem, gdybym pracowała w wydawnictwie kryminalistycznym, to tak. Gdybym zajmowała się wyposażeniem wnętrz, to też być może i noże stały by się bohaterem mojego tekstu. Okazuje się jednak, że nasza branża także nadal korzysta, i to w biurze, z tego artykułu.

Najpierw była koperta, potem nóż do papieru. A może najpierw nóż do papieru, a potem przecinał zamknięte koperty?

Na pewno pamiętam czasy gdy służył on do przecinania świeżo zakupionych gazet lub książek. Przedmiot wówczas praktyczny, niegdyś był obowiązkowy na każdym biurku. Teraz listów piszemy coraz mniej, a i gazety nie trzeba ciąć. Nie oznacza to jednak faktu, że nożyki na szczęście nadal funkcjonują w obiegu.

Trudno dociec, kto i kiedy zrobił pomocnik do otwierania listów. W muzeum Adama Mickiewicza w Nowogródku, w gabinecie ojca poety, na biurku oprócz kilku listów znajdziemy nóż, datowany w przewodniku jako XVIII-wieczny. Jednak większość przedmiotów tego typu pochodzi z XIX i XX wieku. 

Jak już wspominałam w dawnych czasach gazety nie były rozcinane, często zdarzały się książki z niedociętymi kartkami, a ludzie pisali dużo listów. Nic dziwnego, że chcieli ułatwić sobie życie za pomocą sprytnego urządzenia. O jego przydatności i rozpowszechnionym użyciu niech świadczy krótki cytat: „[Anna] poleciła Annuszce wyjąć latarkę i przymocowała ją do poręczy siedzenia, po czym wydobyła nożyk do przecinania kartek oraz powieść angielską”. Tyle pisał o nich Tołstoj w „Annie Kareninie”.

My dziś nie będziemy rozprawiać o ich przydatności. Z nożem do kopert/ papieru jest tak jak z podkładką pod fotel biurowy. Ma się ją bo się chce, lub kompletnie nie potrzebuje się takiego produktu. 

Skoro jednak na rynku nadal pojawia się tego typu asortyment świadczy to o podaży na niego. 

 W ostatnim czasie noże do kopert pojawiły się w ofercie firmy Leviatan Poligrafia, która oferuje obecnie 2 modele: z drewnianą i plastikową rączką. 

NÓŻ D.RECT DO KOPERT DREWNIANA RĄCZKANÓŻ D.RECT DO KOPERT PLASTIKOWA RĄCZKA 195mm

Skoro więc taki asortyment trafia do sprzedaży, to nie będziemy debatować nad tym, czy nadal są na niego chętni. 

A Ty korzystasz jeszcze z noży do kopert?


REKLAMA

Second Slide 

Wybrane ogłoszenia

Najnowszy produkt w ofercie Leviatana.
Nowe kolory obudów długopisów marki d-rect.
Firma Rafcom poszukuje pracownika.
Najnowsza oferta gumek i gumkotemperówek.
Najszersza na rynku oferta breloków.
Ekologiczna i pojemna archiwizacja dokumentów.
Rozkładany kalendarz ścienny, drukowany na papierz ...
STABILO – colorful and powerful is looking for wor ...
Nowy produkt w ofercie.
Koperty A5 w 7 żywych kolorach.
Kolorowe korektory w taśmie.
Segregatory A4 w pastelowych kolorach.

Losowo wybrane artykuły branżowe

  • Sukcesja firmy po śmierci właściciela będzie prostsza.

    W niedzielę zacznie obowiązywać ustawa o sukcesji firm rodzinnych, która umożliwi sprawne kontynuowanie działalności przedsiębiorstwa po śmierci jego właściciela. Adresatem nowych rozwiązań są ponad 2 mln przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG, z których przeszło 230 tys. ukończyło już 65 lat. Resort przedsiębiorczości i technologii zachęca ich, aby bezpłatnie i szybko zarejestrowali swojego zarządcę sukcesyjnego, który pokieruje działalnością firmy maksymalnie przez dwa lata po śmierci właściciela. Szefowa MPiT Jadwiga Emilewicz ocenia, że wejście w życie nowej ustawy ułatwi zmianę pokoleniową w polskich przedsiębiorstwach i stworzy podatny grunt do budowania wielopokoleniowych firm rodzinnych.

    Więcej…  
  • Pułapki zmniejszające produktywność Twojego zespołu

    Umiejętne zarządzanie zespołem to nie tylko proste wydawanie rozkazów i ustalanie celów. Zdarzają się utalentowani menadżerowie, którzy mają to po prostu we krwi. Ale dla większości z nas poprzeczka wisi bardzo wysoko. Jest to praca twarzą w twarz z drugim człowiekiem, a każdy człowiek ma inne potrzeby, motywacje i nawyki. Mamy własne style działania i miedzy innymi dlatego zarządzanie zespołem to nie jest zwykła „bułka z masłem”.

    Więcej…