Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Gdy po raz pierwszy w nasze ręce wpadły słuchawki marki ART pierwsze wrażenie to skojarzenie z filmem Matrix. Nie pytajcie dlaczego :)

My tego nie wiemy.

Ale musimy przyznać, że takich słuchawek jeszcze nie widzieliśmy. Jedno jest pewne – od teraz minimalizujemy ilość kabli.

...przy okazji – czy w końcu ktoś wymyśli słuchawki z kablem, który na pewno się nie plącze?

Wróćmy jednak do naszego nowego cuda. Słuchawki ART to prawdziwy majstersztyk designerski. Wyglądają tak, jakby miały być zakładane na głowę a tu proszę taka niespodzianka – nakłada się je na...kark.

Tak – zawiesza się je po prostu na szyi.

Jednak zacznijmy nasz test od początku.

Słuchawki marki ART pakowane są w eleganckie pudełko i nie ma przesady w naszej ocenie. Na pewno może być ono zauważone na półce sklepowej. Pudełko posiada zawieszkę, więc idealnie komponowałoby się z ekspozycją w punktach sprzedaży telefonii komórkowej.



 

Słuchawki w pudełko zapakowane są bardzo estetycznie. Wraz z nimi znajdujemy w nim kabel USB/ micro USB oraz zapasowe gumowe nakładki do uszu. Przydatna okazuje się także instrukcja obsługi dołączona do zestawu.

Dlaczego? Oczywiście na początku próbowaliśmy sami dojść intuicyjnie jak co działa – niestety przeliczyliśmy się z naszymi umiejętnościami :)

Ale któż lubi czytać instrukcje…

Skorzystaliśmy z gotowego i krótkiego opisu, jak włączyć i obsługiwać słuchawki bezprzewodowe BT. 

To bardzo proste :)

Włącza się je przyciskiem on/off. Po usłyszeniu angielskiego „Hello” urządzenie jest właściwie gotowe do używania. Oczywiście pod warunkiem, że sparujemy je z wybranym przez nas urządzeniem:

  • telefonem,
  • tabletem,
  • smartfonem
  • lub laptopem.

Ważne! Aby odpowiednio i szybko sparować należy włączyć na swoim urządzeniu połączenia bluetooth!


 


 

PAROWANIE

Gdy słuchawki są włączone oraz urządzenie ma włączony bluetooth parowanie powinno odbyć się automatycznie, oczywiście pod warunkiem, że je znajdziemy w liście urządzeń w naszym telefonie. W naszym przypadku jest to AP-B21.

Gdy urządzenia są już sparowane na naszym urządzeniu powinien pojawić się komunikat „słuchawki są podłączone”.

Ciekawostką jest to, że słuchawki marki ART można sparować z 2 urządzeniami w tym samym czasie. 

Dobrą cechą słuchawek jest także fakt, że sygnalizują one zbyt odległe oddalenie się od naszego telefonu. A możemy oddalić się maksymalnie na 10 metrów. Większa odległość sygnalizowana jest wibracjami.


  

SŁUCHAWKI DO BIEGANIA

Z czego wynika kształt słuchawek? Z wygody. Nasza redakcji to bardzo aktywny zespół. Wielu z nas codziennie przemierza dziesiątki kilometrów. Dotychczas korzystaliśmy zazwyczaj ze zwykłych słuchawek, aby słuchać swojej ulubionej muzyki z telefonu i nie ukrywamy - nie było to szaleństwo wygody.

Słuchawki ART „narzucane” są na kark, nie mają dyndających kabli, końcówki słuchawek możemy albo wsadzić do ucha albo przymocować je w magnetycznym miejscu na końcu obudowy. Są designerskie – idealnie komponują się z naszym wizerunkiem ;)


 


 

BŁĘDY W INSTRUKCJI

Nie ukrywamy, że instrukcja obslugi była bardzo pomocna choć znaleźliśmy w niej kilka błędów :)

Wybieranie ostatniego numeru z którym się rozmawiało za pomocą słuchawek odbywa się poprzez podwójne szybkie kliknięcie przycisku „odbioru rozmów telefonicznych” a nie jak to jest w instrukcji poprzez naciśnięcie i przytrzymanie rzeczonego przycisku. Gdyby postępować zgodnie z instrukcją – nasze słuchawki po prostu odłączają się od telefonu poprzez bluetooth.

Komentarz: 

To pierwsze w naszej historii słuchawki, które po wyłączeniu powiedziały do nas „Goodbye” :)


Przydatne informacje:

  • Słuchawki ładują się około 2 godzin
  • Wibracje wskazują na przychodzącą rozmowę telefoniczną
  • Czas odtwarzania muzyki - około 10 godzin

 

 

 

Wybrane ogłoszenia

najwyższej jakości dziurkacz biurowy do użytku pro ...
Nowe tonery do drukarek Canon.
Podręczny zestaw notesów i zakładek marki d.rect. ...
Niszczarka Automatyczna P-1 (paski 7.2 mm).
NOŻYCZKI SZKOLNE 13,5 CM DISPLAY 30 SZT.
EDYCJA CHILDREN OF THE WORLD.
Pastelowa plastelina od JOVI.
Przepiękne ręcznie malowane torebki okolicznościow ...
Zespół Rafcom zaprasza do współpracy.
BLOCZEK D.RECT 75x75mm 9x25K MAGIC TODAY
Urządzenia wielofunkcyjne marki United Bright, fab ...

Losowo wybrane artykuły branżowe

  • Ergo homo officus, czyli co z tą ergonomią?

    Nie jest dobrze. O ergonomii w ostatnim czasie mówi się dużo, ale czy to coś zmienia? Jedynie 2,4% stanowisk biurowych w polskich firmach spełnia wszystkie jej zasady[1]. Pracownik odczuwa to dosłownie. Okazuje się, że ¼ osób w wieku od 26 do 35 lat cierpi na bóle pleców. Najczęściej bolące karki i barki szkodzą przedsiębiorstwom. 66% Polaków deklaruje, że będąc zdrowszym pracowałoby po prostu lepiej[2], więc co z tą ergonomią? Na świecie to trend numer jeden. Czy polscy pracodawcy są na nią gotowi?

    Więcej…  
  • OSAA i Allper odwiedzili...miejsce spotkań Bogów

    Nepal to różnorodna, dzika i nieskażona przyroda: od subtropikalnej dżungli przez malownicze tarasy ryżowe i rwące rzeki, po majestatyczne, ośnieżone szczyty górskie oraz magiczna atmosfera miast, w których czas zatrzymał się kilkaset lat temu.

    Więcej…  

Newsflash

Wielkanocne zabawy plastyczne!

Relację przygotowała Oliwia z bloga: oliwia-testuje.blogspot.com/

Więcej…

Historia pewnej temperówki...

Oszczytko, temperówka, strugaczka, ostrzałka, ostrzynka, zastróżka - to zaledwie kilka nazw mechanicznego gadżetu do ostrzenia ołówków. Produktu, bez którego chyba nie wyobrażamy sobie dziś życia. W szkole, w domu, w biurze, gdy nasze ołówki bądź kredki tracą swoją ostrość, urządzenie to może przywrócić je do należytego użytku. Skąd jednak wywodzi się ten przedmiot? Jakie kryły się pobudki do jego stworzenia?

Więcej…

Temperówka - ważna rzecz!

Niby taki mały przyrząd, niby niepotrzebny a jednak wyobraź sobie życie bez temperówki w szkole. Czy wiesz, że dzisiejsze ostrzałki, strugawki a nawet gdzieniegdzie zwane ostrzówki opatentowane zostały w 1828 roku. Dziś nie przypominają "urządzeń" z tamtych lat a czasem nawet ich design jest sztuką samą w sobie.

Więcej…