Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Z początkiem maja swoje 70-te urodziny obchodził Prezes firmy Panta Plast, Wiesław Kozanecki. Taki jubileusz był idealną okazją do wspomnień i podsumowań wieloletnich działań naszego branżowego solenizanta. O receptę na sukces w życiu prywatnym i w biznesie, pytała redaktor naczelna portalu scann.R, Daria Kostera.

scann.R.: Panie Prezesie - nie ukrywam, że to pierwszy wywiad na łamach naszego portalu, którego powodem są urodziny nie firmy a osoby. Może to dość trywialne pytanie – ale jak czuje się osoba, która w naszej branży jest od początków jej istnienia?

Wiesław Kozanecki: Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się, jak się czuję. Generalnie - DOBRZE. O ile chodzi o wiek to absolutnie z nim się nie utożsamiam i widzę świat w wielu kolorach, tak samo jak wiele lat temu.

Jest Pan twórcą firmy Panta Plast, która powoli przekazywana jest młodszemu pokoleniu. Nadal jednak mocno angażuje się Pan w rozwój swojego „biznesowego dziecka”. Skąd czerpie Pan tyle siły i energii?

W firmie Panta Plast od kliku lat jest ogólnie znana ścieżka i strategia sukcesji, dlatego też rozwój przebiega swobodnie i świadomie. Nie ukrywam, że już teraz więcej czasu chciałbym poświęcić na swoje „stałe miłości” - książki i poznawanie świata. Trzeba jednak znaleźć jakieś „modus vivendi”. Energii mi nadal nie brakuje, ale biologia robi swoje i choćby z przemieszczaniem się mam pewne problemy. Skąd energia? To chyba typowe: WIARA, RODZINA, ZESPÓŁ i WARTOŚCI, które od zarania są takie same.

35 lat na rynku firmy Panta Plast to połowa Pana życia. Co było wcześniej? Kiedy i gdzie powstał pomysł o własnej działalności?

Wcześniej to była tradycja rodzinna. W domu zawsze się mówiło o własnej przedsiębiorczości. Miałem stawiany za wzór mego Dziadka, który od lat 20-stych ubiegłego wieku stworzył fabrykę maszyn rolniczych. Otrzymał za nie nawet Złoty Medal na przedwojennych Targach Poznańskich. Pomysł, zatem na taki styl życia tkwił we mnie od dziecka. Po studiach od razu pracowałem na stanowiskach kierowniczych i dyrektorskich w firmach państwowych, ale gdy tylko na skutek zmian gospodarczych stworzyła się okazja – przeszedłem na własną działalność produkcyjną.

Najlepszy okres w Pana życiu to…

Każdy z okresów życia jest dobry, choć każdy z nich inny. Gdybym miał jednak wybierać to jednak młodość, zauroczenie a potem miłość do Jedynej Wybranki mego serca - mojej obecnej Żony.

Kiedy z kolei było najciężej?

Mieliśmy taki czas wiele lat temu, kiedy z firmą było krucho. Ale daliśmy radę. Wiara i praca wszystko załatwi.

Trzy wskazówki dla osób, które planują wejść na drogę własnego biznesu?

Wierzyć w swój Cel. Robić to, co się kocha. Otaczać się ludźmi z wartościami, szanować i rozumieć ich. Wyszukiwać w nich to, co w nich jest najlepsze.

Jest Pan jedną z osób, które pamiętają zamierzchłe czasy naszej branży – jakie wydarzenia, które w niej miały miejsce, najbardziej ukształtowały rynek PBS?

Dla mnie powstanie naszej Izby Branżowej. Byliśmy jedną z 7 firm (osób), które wtedy ją powołały. Uporządkowało to na jakiś czas branżę. Mimo konkurencji, byliśmy wobec siebie bardziej otwarci, naładowani energią na rozwój i wspólnotę idei i spraw.

Czego nadal brakuje w naszym branżowym środowisku?

To trudne pytanie i jeszcze trudniejsza odpowiedź, tak, aby nikogo nie urazić. Sądzę, że brakuje jednak tego, co obserwuję od wielu lat: otwartości, aktywności do działań wspólnych, porozumień ponad podziałami i woli szukania kompromisu. Okopaliśmy się na swoich biznesach (księstewkach) z wiarą w swoją jedynie słuszną politykę i strategię.

Szkoda, że brak jest woli walki o dobro wspólne, wagę, rozwój i znaczenie tej branży przy jednoczesnym poszanowania jej różnorodności.

Panie Wiesławie – czego mogę Panu życzyć z okazji 70 urodzin?

Tego, co zwykle wszystkim: zdrowia i jasności umysłu.


 

Wybrane ogłoszenia

Nowość w ofercie Asarto.
Torebka neoprenowa - MałpkaTorebka neoprenowa - Małpka
Sprzedam45,00 (sugerowana cena rynkowa) PLN
Kolorowa neoprenowa torebka dla dzieci. Idealna do ...
Torebka neoprenowa S'COOL BIRDTorebka neoprenowa S'COOL BIRD
Sprzedam48,00 (sugerowana cena rynkowa) PLN
Torebka neoprenowa idealna do szkoły, przedszkola, ...
Lubisz "bazgrolić" podczas rozmów telefonicznych? ...
Długopis 3D marki ART.
Nowość w ofercie firmy Leviatan.
Podręczny zestaw notesów i zakładek marki d.rect. ...
W ofercie firmy Leviatan-Poligrafia pokazały się n ...
Portfolio tonerów marki PRISM znowu powiększone.
Nowość w ofercie Asarto.
Firma Rafcom poszukuje pracownika na stanowisko Ma ...
Nowe produkty w ofercie KMP PrintTechnik Polska

Losowo wybrane artykuły branżowe

  • Pokolenie Y

    Pokolenie Y... Czy należy się go obawiać, czy wystarczy je zrozumieć? O metodyce działania z młodymi ludźmi zwanymi czasem Pokoleniem Supermarketu opowiada nam Matylda Walczyna HCM Consultant w firmie Impactive.

    Więcej…  
  • Europejski produkt, wysoka jakość, niska cena...

    W dwóch z czterech testów wykonanych przez niemiecki magazyn testów konsumenckich, wkłady atramentowe KMP okazały się najlepszą alternatywą w porównaniu z oryginalnymi. "Stiftung Warentest" - niemiecka organizacja konsumencka porównała produkty OEM i kompatybilne wkłady dla najnowszego wydania swojego magazynu "test". W wyniku testu udowodniono, że alternatywne rozwiązania KMP do drukarek marki HP 302XL i Epson 29XL okazuje się być najlepsze. - "Jakość oferowana przez KMP zamienników jest porównywalna do oryginałów. Przy czym klient może zaoszczędzić nawet 50% na cenie."  - tak podsumował test "Stiftung Warentest" twierdząc również, że KMP to dobry wybór dla tych, którzy używają drukarek marki Epson: "Ich wkłady okazują się być najlepsze i pozwalają zaoszczędzić 40% na tuszu przy wydrukach kolorowych.".

    Więcej…